sobota, 5 stycznia 2013
Pobudka
Ktoś się wreszcie w ekipie Owsiaka, albo i sam Owsiak obudził. Być może jakoś do tej pory nie zwracałem uwagi na to, że wszelkie owsiakowe (i nie tylko) akcje dotyczyły tylko pomocy chorym dzieciom. Jeszcze nie byłem tak zagrożony zdrowotnie, jak teraz, gdy jednak zaczęło mnie lekko irytować, że nikt nie myśli, że starsi też chcą żyć i mają do tego prawo. Tym bardziej ostatnio mnie to wkurzało. To takie łzawe, to rozpływanie się wyłącznie nad dziećmi. A starsi i równie bezbronni na śmietnik i cmentarz?
Owsiak więc się obudził i łaskawie ogłosił, że kolejna zbiórka ma zapełniać skarbonki do połowy na rzecz chorych dzieci, a druga połowa ma być na leczenie seniorów.
Pani Bożena Walter może też się otrząśnie, bo jej akcje też dotyczą tylko dzieci.
Starsi też chorują, też są bezbronni i też mają prawo jeszcze trochę sobie pożyć, zwłaszcza że niejednokrotnie sobie na to dotychczasowym życiem zasłużyli.
wtorek, 18 grudnia 2012
Obrzydzenie
Z coraz mniejszą chęcią, może nawet z coraz większą niechęcią oglądam czasem "Rozmowy w toku" w TVN i powtórki w TTV. Wygląda na to, że Ewa Drzyzga traci koncept i głupieje. Podczas gdy dawniej poruszała tematy naprawdę ciekawe i społecznie drażliwe, nawet (co mi się podobało) potrafiła w swoim studio pogodzić z sobą romskich i polskich sąsiadów z małego miasta, teraz coraz bardziej schodzi na manowce populizmu i taniej sensacji.
Wczoraj np. słuchałem do czasu, jak niepełnosprawni młodzi ludzie radzą sobie z seksem.
Naprawdę mało mnie obchodzi, jak to robią inni ludzie, a już najmniej, jak inwalidzi. Jest to dociekliwość niezdrowa i niesmaczna. Przeskoczyłem na inny kanał w momencie, gdy sympatyczny skądinąd chłopak na wózku inwalidzkim opowiadał, jak dziewczyna bała się, czy go nie uszkodzi "jeszcze bardziej", jak zażył viagrę. Drzyzga zapytała go, jak było, a on na to - "zajebiiiście!". I wielkie brawa od Ewy i publiczności. No super! I to w takim kontekście! To obrzydliwe słowo w jakiś dziwny sposób zdobyło sobie legitymizację w wielu popkulturowych programach telewizyjnych, w tych różnych "mamtalentach", "tylkomuzykach" itp. Co chwilę popisują się nim publicznie zarówno wykonawcy, jak i jurorzy. Może ktoś tym ostatnim zwrócił uwagę, bo Agnieszka Chylińska
(a może M. Foremniak) zaczęła używać dziwacznego i niby eufemistycznego określenia -
"zajedwabiście". Tak trudno uwolnić im się od obrzydlistwa, że nic nie pomaga owijanie go w jedwab. Może gdyby spytali swoich babek i prababek, co kiedyś czerwonoarmiści robili dziewczętom z terenów "wyzwolonych" i jak oni to nazywali, może przestałoby być w ich oczach i uszach wszystko tak "zajebiste"?
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Ryżowy obiad
Po powrocie z zakupów zorientowałem się, że nie mam do obiadu ziemniaków. Postanowiłem wykorzystać ryż japoński. Sęk w tym, że na obiad były gołąbki (kupne), więc można by
powiedzieć, że jadłem ryż z ryżem, jak ziemniaki z frytkami. Jednak pudliszkowe gołąbki mają mają prawie samo mięso w farszu, po drugie japoński ryż smakuje wyjątkowo.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
wtorek, 27 listopada 2012
Szarobure budy
Na placu pod Dworcem Głównym i Galerią Krakowską postawiono budy Kiermaszu, czy Jarmarku Adwentowego. Wszystko dobrze, czasem można kupić fajne rzeczy przy takich okazjach, tylko jedno ale. Dlaczego w miejscu, gdzie kieruje oczy każdy turysta przybywający koleją (lub samolotem i dowożony jest z lotniska) te budy muszą mieć tak ohydny kolor? A właściwie nie mają żadnego, bo jak nazwać tak pomazane dechy?
W takiej tonacji były wewnątrz wszystkie areszty PRL-u, a kilka lat temu na ulicach Lwowa widzieliśmy z Ayano potworne maszyny-automaty z wodą sodową - o takiej właśnie barwie. Zapewne był to spadek po ZSRR.
poniedziałek, 26 listopada 2012
Kto tu jest głupi?
Od wczoraj w mediach chóralne jojczenie i ogólne wyrażanie strachu przed kryminalistami opuszczającymi polskie więzienia. Mowa o tych mordercach, gwałcicielach i innych bandziorach, którzy w r. 1989 uniknęli wykonania kary śmierci, bo najpierw wprowadzono moratorium na jej wykonanie, a potem ją zniesiono. Niestety nasz kodeks karny nie przewidywał dożywocia, więc tę najwyższą ostateczną karę zamieniono im na 25 lat więzienia. Właśnie w tych dniach grupie takich "szczęśliwców" kończy się ta odsiadka, ale akurat nie o nich mi chodzi. Chodzi mi o przykład głupoty i złośliwości ówczesnych sądów (która nie omija obecnych). Ten przykład, to naprawdę niebezpieczny psychopata, którego właśnie pokazali w TV, jak opuszcza więzienie i odgraża się, że będzie zabijał.
A więzienne władze, sąd i prokuratura rozkładają ręce, że nic nie mogą zrobić.
Oczywiście, że teraz to mogą go w d... pocałować, bo przecież niezawisły sąd w majestacie prawa 25 lat temu uznał go za poczytalnego. Nie można go więc wsadzić do psychuszki, ani przedłużać w nieskończoność odsiadki, bo żyjemy w kraju praworządnym, nieprawdaż? I tu się własnie mści teraz zaciekłość sędziów, którzy nawet wariatów uznawali za normalnych, aby tylko delikwent jak najszybciej wylądował w więzieniu.
- "My ci damy szpital! Do pudła siedzieć, powiesić!". Teraz mamy tego skutki - niepoczytalny psychol wychodzi na wolność, a za świra uznają go dopiero, gdy zabije kolejną ofiarę. Wyląduje dopiero teraz w psychiatryku i będzie się śmiał, bo on i tak już nie umie żyć na wolności.
czwartek, 22 listopada 2012
Chamskie zagrywki
U Justyny Kowalczyk też powtórka z rozrywki. Znowu wojna polsko-szwedzka, znowu Szwedzi
w prymitywny i chamski sposób starają się jak mogą, żeby "umilić" życie tej, która ma czelność zagrażać ich sportowym gwiazdom. Właśnie w TV-Info dowiaduję się, że jak w poprzednim sezonie na zawodach znów przydzielono jej pokój z marnym ogrzewaniem i ...
tu przeszli samych siebie - bez okna. Wraz ze swoim trenerem wywalczyli coś trochę lepszego, ale niesmak pozostaje. Jak tym debilom nie wstyd robić takie chamskie zagrywki! Niechby coś takiego przytrafiło się skandynawskiej gwieździe w Polsce, ile byłoby wrzasku na cały świat! Dlaczego my nie krzyczymy o ich chamstwie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





