czwartek, 10 marca 2011

Kolacja


To zamiast kanapek z wędliną, żółtym serem itp.: banan w plasterkach, na to utarte jabłko polane łyżeczką miodu, wszystko zalane jogurtem naturalnym plus jeszcze jedna łyżeczka miodu.

środa, 9 marca 2011

Ewenement

Na obiad miałem jajka sadzone plus szpinak i ćwikła z chrzanem, oczywiście trochę ziemniaczków też. Jednak mam nieczyste sumienie, ponieważ czuję się jakbym zjadł 4 jajka, a miały być dwa. I były dwa, ale każde z tych jajek miało po 2 żółtka.

Krok po kroku



W ramach mojego programu wracam do jogurtu naturalnego z bananami z dodatkiem miodu gryczanego. To alternatywa śniadania lub kolacji. Moja wczorajsza waga bez swetra to 83,5 kg - 6,5 kilo zwycięstwa.

niedziela, 6 marca 2011

Komisja obżartuchów


"Gazeta Wyborcza" z okazji Tłustego Czwartku jak co roku zwołała wielkie jury w celu degustacji i wyboru najlepszych pączków w Krakowie. Jurorami w Rankingu Pączków 2011 byli: Michał Niezabitowski (dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa), Krzysztof Żurek (szef kuchni hotelu Stary przy ul. Szczepańskiej), Michał Ostrowski (pomysłodawca i organizator szalonych wycieczek po Nowej Hucie dla cudzoziemców) i dziennikarz Gazety - Rafał Romanowski. Zasiedli oni do stołu i mając niemal 100 pączków oznaczonych jedynie numerami, przeżuwali je, wąchali, rozrywali, ważyli itd. Najlepszymi okazały się ponownie pączki z cukierni Michałek przy ul. Krupniczej. Na pierwszym zdjęciu komisja w akcji, na drugim - kolejka pod Michałkiem w czwartkowy poranek. Takie kolejki ostatnio widziałem jakieś 25 lat temu pod sklepami z mięsem.

piątek, 4 marca 2011

Wielkie posągi Buddy były kolorowe

W afgańskiej dolinie Bamjan prawie 1500 lat temu starożytni artyści wyrzeźbili w piaskowcu pięć ogromnych posągów Buddy. Dwa największe z nich miały 55 i 38 metrów wysokości i oba zostały wysadzone w powietrze przez talibów w 2001 r. Teraz naukowcy chcą zrekonstruować wielkie posągi. Po rzeźbach pozostały wykute w skale puste nisze oraz rumowisko wielkich i mniejszych odłamków figur. Setki drobnych fragmentów trafiły do Technicznego Uniwersytetu w Monachium. Tam naukowcy kierowani przez prof. Erwina Emmerlinga poddali je drobiazgowym badaniom i przedstawili ich wyniki. Okazało się, że posągi Buddy miały niegdyś intensywne barwy. Do X wieku były kilkakrotnie przemalowane, prawdopodobnie z powodu wyblaknięcia kolorów. Według naukowców początkowo wierzchnie szaty po stronie wewnętrznej były ciemnoniebieskie i różowe, potem na zewnątrz jaskrawo pomarańczowe. Jeszcze później większy posąg miał szaty z zewnątrz czerwone, a mniejszy białe. Spodnie warstwy były bladoniebieskie.
Naukowcy zbadali też konstrukcję posągów. Generalnie wyrzeźbione były w piaskowcu, ale np. szaty były częściowo uformowane z gliny. Ich powierzchnia była perfekcyjnie gładka, jak np. porcelanowa. W glinie badacze odkryli słomianą sieczkę, która wchłaniała wilgoć, zwierzęcą sierść stabilizującą gips oraz kwarc i inne dodatki zapobiegające kurczeniu się materiału. Spodnią warstwę gipsu wzmacniały sznury przyczepione do drewnianych kołeczków. Umożliwiały one mocowanie grubych nawet na 8 cm warstw gliny. Prof. Emmerling jest zachwycony techniką i jakością w wykonaniu starożytnych rzeźbiarzy. Wyniki badań spektrometrem organicznych szczątków znalezionych w odłamkach pozwoliły na określenie wieku figur. Mniejsza pochodzi z lat 544-595, a większa z okresu 591-644.

[Z "Gazety Wyborczej"]

czwartek, 3 marca 2011

Walki ciąg dalszy

Po tych pysznych bitkach, choć wydawało mi się że zjadam małe porcje, moja waga niestety podskoczyła o 1 kg w górę. Szybko jednak wróciła na 86 kg, a dzisiaj wskazówka wagi zatrzymała się na 85 kg. Dzisiaj Tłusty Czwartek, więc pomimo ograniczeń skusiłem się na kupno dwóch pączków. Zjadłem na razie jednego (pyszny, z różą!), ale jako śniadanie. Drugi zostanie zjedzony komisyjnie (przy Ayano na skype'ie) zamiast wieczornej bułki.
Już 5 kilo zwycięstwa.

środa, 2 marca 2011

Kolejny drzeworyt - marzec/kwiecień



Okazało się, że każdy drzeworyt w moim kalendarzu jest dziełem innego autora. Nie wiedziałem o tym, ponieważ nie oglądałem całego kalendarza, bo lubię niespodzianki (przyjemne) - nie chcę z góry wiedzieć co będzie na kolejnej stronie po upływie 2 miesięcy. W marcu i kwietniu będę spoglądał na kobietę przeglądającą się w okrągłym ręcznym zwierciadle. Autorem tego drzeworytu jest Utamaro Kitagawa (w Japonii Kitagawa Utamaro) żyjący w latach 1753 - 1806. Jego miejsce urodzenia nie jest znane, zmarł w Edo. Uważany za jednego z najlepszych twórców gatunku ukiyo-e. Początkowo malował pod pseudonimem "Toyoaki", w późniejszych latach podpisywał się "Utamaro".